czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział XI" Save your heart tonight"



***OCZAMI LIAMA***


Wypowiedź Loczka podsunęła mi pewien pomysł.Co prawda bardzo ryzykowny ale..do czego nie jest zdolny zakochany człowiek?
Ja dla Joan zrobię na prawdę wiele..
Do realizacji plany potrzebowałem jednak trzeciej osoby,,Długo zastanawiałem się kto będzie odpowiedni do tej roli aż w końcu znalazłem ideał...
Camile z profilu tanecznego.Ta dziewczyna należała do tych co to pokazują jakie są boskie, zupełnie puste i łatwe.Mimo tego uważana była za jedną z "liderek" szkolnych i zawsze przegrywała w rankingach z Joan..nienawidziła jej ..była więc perfekcyjną przykrywką..
Doszedłem do wniosku ,że jedyne co mi zostało to złożenie jej mojej propozycji nie do odrzucenia.
Jestem pewien,że się zgodzi.Ba!.Jeszcze kiedyś mi za wszystko podziękuje!!
Teraz muszę się tylko skupić i  ją znaleźć.Oby była dziś w szkole nie chcę czekać już dłużej..


Zszedłem do głównego hallu,by sprawdzić jej plan lekcji.Hmm..Hiszpański..A no tak obok klasy muzycznej!
Szybko udałem się w wybranym kierunku..Jest!Jak widać szczęście mi dzisiaj dopisuje..
W tym momencie zabrzęczał dzwonek.Podszedłem szybciej do Camile i bez słowa poprowadziłem ją za łokieć do pustego bocznego korytarza..
-No proszę,proszę kogo my tu mamy!Sam pan wielki gwiazdor zaszczycił mnie swoją uwagą!-Wyrwała rękę z mojego uścisku.Z jej tonu nie trudno było wyczuć pogardę .Nie przepadała za naszym zespołem i  nami..no prawie za wszystkimi był jeden wyjątek...
-Cześć,słuchaj musisz wyświadczyć mi pewną przysługę..
-Och, muszę!?-odparła udając urażoną-a kto ci takich kłamstw nagadał chłopczyku? Nikt nie będzie robił za mojego rzecznika i mówił mi co mam robić!-krzyknęła mi w twarz patrząc na mnie szeroko otwartymi oczami
-Rzecznikiem owszem nie jestem..ale ty ,wiele na tym zyskasz..
-Do prawdy..!-Prychnęła i ziewnęła teatralnie machając przy tym dłonią-A co takiego?
-Nie co a raczej kogo..konkretnie mowa o Harrym-raptownie zamilkła
-Tutaj nie będziemy rozmawiać.Jutro o 16 w "Wild Rock".Tylko jeśli to okaże się głupim żartem ...-nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego ile jadu mogło nagle wkroczyć do jej gardła ..słyszałem niemal cichy syk..
-Zapamiętam-odparłem oszołomiony tym jaka ona potrafi być..
Camile zarzuciła torbę na ramię i udała się do klasy.Ja po chwili zrobiłem to samo..


***NASTĘPNEGO DNIA OCZAMI JOAN***


Środa to chyba najgorszy dzień w tygodniu.Ledwo co zwlekłam się z łóżka (apropo Louis nie dał się namówić na jego zamiane..:/ ) i zjadłam śniadanie a już musiałam lecieć na zajęcia.
Wychodząc z internatu zobaczyłam  czekającego na mnie Lokersa.
-Witaj kochanie..-zamruczał czule do ucha i złożył kilka delikatnych pocałunków..
-He..j..-odparłam trochę onieśmielona..
-Chciałbym ,żebyś dzisiaj gdzieś ze mną poszła....
-A w kwestii szczegółów..?
-Dowiesz się w swoim czasie..-pocałował mnie w policzek i pokierowaliśmy się do szkoły.
W ty tygodniu czwartek i piatek był wolny z powodu jakichś szkoleń nauczycieli a już w sobotę impreza..

Lekcje mijały mi bardzo szybko..hm..może dlatego,że tak bardzo nie mogłam się doczekać niespodzianki ?
Po zajęciach wybrałyśmy się z Katy i Alex na zakupy
-To od czego zaczynamy?-rzuciła Alex rozglądając sie po ulicach z kilkunastoma sklepami dookoła
-Co powiecie na ten nowy sklep ulicę dalej? Ostatnio widziałam tam fajne czarne platformy..mam do nich sukienkę więc gdyby był mój rozmiar-Katy uśmiechnęła się zadziornie
-Ok.to idziemy-odparłam i ruszyłyśmy przed siebie

Przekroczyłyśmy wielkie szklane drzwi sklepu..a raczej jakiejś ekskluzywnej ogromnej galerii!
Od ilości towaru aż kręciło się w głowie!
Katy od razy pobiegła do działu obuwia w poszukiwaniu swych butów a Alex udała się na bluzeczki.Ja po kilku minutach zdecydowałam,ze przejrzę jakie sukienki tu oferują..
Znalazłam stojak z rozmiarami 34/36 i zaczęłam bezinteresownie przerzucać wieszaki z kreacjami.Po chwili podeszła do mnie jakaś kobieta.
-Mogę pani w czymś pomóc?-zapytała wysilając się na uśmiech
-Właściwie to tylko oglądam..-spojrzałam na kobiete,która najwidoczniej nie miała zamiaru użerać się z takimi jak ja.Pomyślałam więc,że może jednak coś kupię-..chociaż w sumie to tak.Potrzebuję rady.Szukam czegoś na randke..Kruczek w tym,że nie mam pojęcia jakiego rodzaju jest to spotkanie..więc mam problem.Co może być odpowiednie?
-Aha-odparła entuzjastycznie z zamyśleniem0Proszę chwilę poczekać mam pewien pomysł!
po trzech minutach pojawiła się z wieszakiem w prawej dłoni
-Myśle,że to się nada-podała mi śliczną czarną baardzo krótką sukienkę z rękawem 3/4
-Proszę przymierzyć.A do tego proponuje granatowy żakiecik.
Wzięłam ciuchy i poszłam do garderoby.
Rozebrała się do bielizny i popatrzyłam przekrzywiając głowę na to co wisiał przede mną.Wzięła głęboki wdech i sprawnie wsunęłam na siebie sukienkę..No w efekcie nie była tak krótka jak mi się wydawało wię moje pośladki były w niej bezpieczne.
-Dobra-powiedziałam sama do siebie-na 3 patrzysz w lustro.1..2..yy 2i pół..no dobra 3!
Gwałtownie obróciłam się i spojrzałam na swoje odbicie...ŁAŁ! to jedyne co powiedziałam..sukienka była po prostu idealna..
-Halo!-odezwała moja doradczyni-Proszę się pokazać!
Wyszłam z przymierzalni .Ekspedientka pokiwała zadowolona głową.
-A nie mówiłam?Idealnie leży
-Też m,i się tak wydaje.Biore
-W takim razie zapraszam do kasy.
Wróciłam do kabiny i założyłam moje ciuchy.Zabrałam wszystkie rzeczy i poszłam namierzyć Lexi i Katy
-Co wybrałaś!-krzyknęła Alex na mój widok
-Zobaczysz w domu odparłam

Gdy wracałyśmy była już 16:30.Zaproponowałam żebyśmy coś zjadły.Dziewczyny od razu się zgodziły klepiąc po pustych brzuchach.Poszłyśmy do kafejki "Wild Rock".
Otwierają drzwi do lokalu zobaczyłam przez okno ..Liama ale..nie samego tylko z jakąś czarnowłosą dziewczyną.Niestety siedziała tyłem więc nie wiedziałam kto to.
Może to zabrzmi dziwnie ale gdy zobaczyłam ich razem przy jednym stoliku coś mnie ukłuło .Nie to nie było zazdrość..a może? Tylko nie w tym sensie.Liam był dla mnie taki miły i kochany..Kocham go bo jest jednym z moich  najlepszych przyjaciół ..po prostu widząc go z tą laską ..ja bo je się ,że jego stosunek do mnie się zmieni kiedy się zakocha..Głupia egoistka!Myślisz tylko o sobie!Byłabyś złą przyjaciółko gdybyś dla poczucia własnego bezpieczeństwa odebrała mu możliwość szczęścia!..Nie..to nawet dobrze się składa.Jeżeli Liam będzie z tamtą to może w końcu pogodzi się z Harrym i będzie tak jak dawniej?
Tak to jest myśl..Już wystarczająco namieszała więc pora na szczęśliwy obrót akcji.
Cofnęłam się i puściłam klamkę od drzwi wejściowych.Dziewczyny spojrzały na mnie zaskoczone.
-Nie tu..proszę chodźmy w inne miejsce..-powiedziała i ruszyła prze siebie.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka Wam :D oto wyczekana przez niektórych!!!!Przepraszam za moją nieobecność ale zdrowie znów zawiodło..Dzisiaj postarałam się już napisać dobrze i mam nadzieję,że się wam podoba..Bardzo prosiłabym o więcej komentarzy:D
Mam nadzieję,że już nie będzie takiej długiej przerwy .to do następnego posta papa
Bye:D

2 komentarze:

  1. Ej , podoba mi się ! ♥

    Zapraszam do mnie : http://my--story-of-love.blogspot.com/ (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne. Czekam na kolejne notki. Dziękuje za komentarzyk <3

    OdpowiedzUsuń