poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Rozdział XV"Love the way you are"



***OCZAMI JOAN***


Najciszej jak umiałam otworzyłam drzwi do mojego pokoju.
Gdy tylko przekroczyłam jego próg dopadły mnie Katy i Alex i zasypały tuzinami pytań
-Jak było >..Gdzie cię zabrał? Próbował czegoś???
-już nawet nie wiedziałam,która o co pytała
-Hej! Zaczekajcie?Czemu jeszcze nie śpicie?-zapytałam z udawaną powagą
-Sądzisz,że zasnęłabym nie poznając WSZYSTKICH szczegółów?
-rzuciła urażona Alex
- O nie kochana tak łatwo to się od odpowiedzi nie wywiniesz!No już ! Nie trzymaj nas dłużej w niepewności!
-potrząsnęła mną delikatnie łapiąc za ramiona.W odpowiedzi tylko się zaśmiałam
-Ok! Niech wam będzie..w skrócie była to romantyczna kolacja w hotelowym pokoju usłanym różami i świecami..zadowolone?
Dziewczyny zaniemówiły ,dopiero po jakiejś minucie wróciły do rzeczywistości z kolejną falą niezliczonej ilości pytań.
Nie chciałam im wszystkiego opowiadać.Sama ciągle myślami wracałam do tych chwil i chciałam aby jeszcze długo trwały..
-STOP!-krzyknęłam-na dzisiaj musi wam wystarczyć to co usłyszałyście.Ide spać bo jutro szkoła  a wy róbcie co chcecie.
Zabrałam z łóżka swoją pidżamę i pokierowałam się do łazienki.
Katy i Lexi wybuchnęły nagle dziwnym dzikim śmiechem..ta..już wole wrócić do chwil z Harrym niż zastanawiać się o co im tym razem chodzi.
-Ty ciągle o nim myślisz!-wykrztusiła ledwo Kat
-Ta a niby skąd to wiesz?-no dobra czy ja aż tak bardzo to wszystko okazuję?
-ech..co ty oderwana jakaś od rzeczywistości?Jutro mamy wolne nie pamiętasz? Długi weekend przez szkolenia?A w sobote impreza!
Złapałam się za głowe..no nie powiem..rzeczywiście bardziej żyję teraz marzeniami i
 nadziejami niż przejmowaniem się o codzienności.
Zupełnie wyleciało mi coś takiego?!
-Jej..zapomniałam ale to nie koniec świata..-żeby nie było nie przyznam się ,że ma racje
-I tak jestem już zmęczona .

Wzięłam szybki prysznic i przebrała się w strój na noc czyli białe krótkie spodenki i szara koszulka z krótkim rękawem.
Położyłam się nie zwracając uwagi na gadające(jak mniemam na mój temat)
Lexi i Katy
Przed zaśnięcie chyciłam jeszcze mój telefon w celu wysłania pewnej..wiadomości.


"Nigdy nie zapomnę tego wieczoru.
Jesteś cudowny.Każda chciałaby być na moim miejscu.
Najcudowniejsza niespodzianka jaką ktoś
kiedykolwiek mi zrobił.
Dziękuję za wszystko.kocham Cię.Xx"


Niespaełna dwie minuty później dostałam odpowiedź zwrotną


"Nawet nie wiesz jaką przyjemność
sprawia mi twoja radość:*
Oby przyszłe moje niespodzianki były
równie udane.Też Cię kocham baaardzo! Xxx"



Po przeczytaniu zrobiło mi się tak..lżej na duszy i cieplej i na sercu.w końcu nie było puste
 nie pobrzmiewało echem.Harry wypełniał tą przestrzeń,która wielokrotnie zadawała mi psychiczny ból..
To zjawiło się tak niespodziewanie..Po prostu ktoś zapukał do mojego serca a ja
 bez wahania otworzyłam mojemu gościowi i przyjęłam go najlepiej jak umiałam..teraz żyje jakby to powiedzieć w innym świecie..
Ta zmiana ,która we mnie zaszła jest tak przyjemna,że nie chcę za nic wracać do
poprzedniego stanu..
Tak na prawdę nic nie jest proste gdy jesteś zakochanym ale..
myśli krążą w kółko mrożąc umysł i rozgrzewając ciało..i to jest przyjemne..
Gorzej gdy obiektem obiektem naszych uczuć jest ktoś z kim relacje nie rozwinąć się w wybranym przez nas kierunku..ech..Mówię tutaj o Liamie...
Nawet Harry zauważył jego nagłą zmiane zachowania w stosunku do mnie..
może teraz gdy poznał tamtą z dziewczynę z którą widziałam go w "Wild Rock" wszystko się zmieni?
Może on też coś takiego do niej poczuje?
Jeśli jednak ona się nim bawi i tylko spróbuje go skrzywdzić..!
Ech..nawet nie wiem czy jest ładna i czy na niego w ogóle zasługuje..tylko to już nie moja sprawa..Może ją znam?..Niestety nie mogę się w to mieszać..

Pewnie zastawiałabym się tak jeszcze przez kolejne kilka godzin jednak mój mózg odmówił mi posłuszeństwa i po krótkim czasie odpłynęłam...


***NASTĘPNEGO DNIA***

Obudziły mnie czyjeś krzyki.Otworzyłam oczy i zobaczyłam jak Katy skacze po moim łóżku a Alex biega po pokoju jak by w poszukiwaniu czegoś wydając z siebie dziwne dźwięki .
-Was to już do reszty pogięło?-wychrypiałam zaspanym głosem
-Skąd! Po jutrze impreza! już się nie mogę doczekać a nie mam pojęcia w co się ubrać ! Pomożesz mi tak? Proooszę!-Katy uklękła i złożyła ręce w błagalnym geście-Pomożesz mi wybrać odpowiedni strój??
-Taki,żeby się spodobał Niallowi!-krzyknęła z łazienki Lexi
-A potem coś specjalnego dla Zayna tak!?-odgryzła ze złością Kat.
Alex wyszła z łazienki w samym ręczniku i pokazała przyjaciółce większy..
-Tak ,żeby nie obrażać zwierząt w gospodarstwach..ale wiesz mają dłuższe a się nie chwalą.
Wyłączyły mnie z rozmowy dalej sobie dogryzając i śmiejąc się same z siebie..Zaraz czy one mówią o Niallu i Zaynie?
-Hej..czy ja przypadkiem o czymś nie wiem???-przerwałam tą ich sielankę
-Tak właściwie..-Lexi podeszła do mojego łóżka -Nie chciałysmy ci mówić bo i tak jesteś zajęta Harrym.
-Ale-przerwałam jej_to nie znaczy,że nie mam czasu dla was tak?-Lexi westchnęła
-No tak.Więc ostatni jakoś lepiej się dogaduje z Zaynem a Katy podziela sympatie do jedzenia Nialla..
-Nie do jedzenia a do samego Nialla!-oburzyła się Katy
-Mówiłaś ,że jest apetyczny jak ciastko z kremem więc co za różnica!-znów zaczęły się przedrzeźniać wię musiałam przerwać..po raz kolejny niestety..
-Jak wy mogłyście mi o tym nie powiedzieć!Teraz to już nawet nie wiecie jaka jestem szczęsliwa! Wszystko się układa. -.mam nadzieję ,że tak już będzie zawsze-powiedziałam sama do siebie w myślach..

Zeszłyśmy na stołówkę.Jedyne co mnie zaskoczyło gdy dotarłyśmy na miejsce to widok Harrego śmiejącego się z ..zaraz Liamem!!?
Czyli miałam racje..on sobie kogoś znalazł..no ..to chyba dobrze tak? teraz pewnie wszytko będzie po staremu...Tak?

***NARRACJA BONUS**

Joan nawet nie zdaje sobie sprawy w jak wielkim jest błędzie.Nie jest w najmniejszym stopniu przygotowana na to co niesie dla niej los..Czekajcie i czytajcie kolejne rozdziały a zrozumiecie o czym mowa..

__________________________________________________________________________________

                      PRZEPRASZAM!!!!

Tak długo nic nie dodawałam ale niestety mój komputer miał wakacje w naprawie..zawaliłam go jakimiś śmieciami i wgrywali mi od nowa system (Brawo Asiu! oby tak dalej!)
Dlatego też ze względu na moją ..no dość długą nieobecność dzisiaj rozdział dłuższy..ale chyba nie jest taki zły? Nie wiem ten akurat słabo mi się podoba ..co myślicie? 


Dziękuje wam za wejścia już co raz więcej osób czyta te bzdury co nie powiem bardzo mnie cieszy:D
To do następnego
jutro idę do kina na "TYTANIC" więc rozdziału nie będzie ,,chyba nie wiem na pewno może się postaram ale...to zależy od was..jeśli będzie więcej komentarzy niż zwykle to wstawię jeśli nie no to//?


Papa:* Buziaki!!


@Asia_Official




3 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba twoje opowiadanie.
    Proszę ciebie pisz częściej,masz naprawdę talent.
    Chcę wiedzieć co będzie dalej czy Hazza straci Joan czy nie.Zapraszam także do mnie na
    http://najaranaszczesciem-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham twoje opowiadanie ;> zapraszam do mnie: jednachwila1d.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe co będzie z Harrym i Joan. świetne :D

    OdpowiedzUsuń